Rodzaje cieni do powiek – matowe, perłowe, satynowe, błyszczące
z drobinkami lub brokatem… Jakiego wyboru dokonać by były dla nas odpowiednie?
Katarzyna Kałek-Dekert
Mgr Sztuki, Charakteryzator teatralny, Mistrz Wizażu, Instruktor praktycznej nauki zawodu
Dynamicznie rozwijający się rynek kosmetyków kolorowych, proponuje nam szeroki wybór produktów. Jak się w tym odnaleźć, jak wybrać właściwy produkt, tak by był odpowiedni dla nas?
Cienie do powiek. Możemy wyróżnić ich kilka rodzajów: maty, perły, satyny, produkty
z drobinkami i brokatem. Czym one różnią się od siebie?
Cienie matowe nie mają połysku i nie odbijają światła. Mogą być stosowane na każdym oku, młodym i bardzo dojrzałym. Są subtelne, delikatne, nie podkreślają ewentualnych zmarszczek. Produkt ten jest dobry do wykonania makijażu dziennego, odpowiedniego do pracy. Jednak na dzień sesji ciążowej, profesjonalista najpewniej użyłby cieni satynowych, tak by oko wydało się w obiektywie aparatu
i kamery bardziej „żywe”.
Przeciwieństwem cieni matowych są kosmetyki perłowe. W dużym stopniu odbijają światło. Najlepiej sprawdzają się w świetle sztucznym. Perłowe produkty często są opalizujące, czyli pod różnymi kątami padania światła zmieniają kolor. Te najlepiej łączyć z innymi satynowymi lub perłowymi cieniami w jednym kolorze np. cień biały opalizujący w niebieski, po połączeniu z czernią zabłyśnie pięknym granatem. Cienie perłowe, jak i opalizujące przeznaczone są do makijażu oka młodego, które nie posiada zmarszczek. Profesjonalista dobrze wie, że źle użyte kosmetyki perłowe zrobią więcej szkody niż pożytku. Na oku ze zmarszczkami zamiast odwrócić od nich uwagę tylko je podkreślą. W makijażu do sesji ciążowej użyte w nadmiarze będą zmorą fotografa. U którego na zdjęciach nadmiar objawi się w postaci blików, czyli prześwietleń.
Białego lub beżowego cienia perłowego można użyć jako rozświetlacza na skronie, pod łuk brwiowy oraz kącik oka.
Najbezpieczniejsze i najwdzięczniejsze są cienie satynowe. Odpowiednie dla każdego rodzaju oka. Mają kilka zalet m.in. są pewniejsze i bardziej eleganckie od cieni perłowych i brokatowych. Lekko odbijają światło przez co nie są tak nudne, jak produkty matowe. Ożywiają twarz i dodają blasku.
Kolej na błyszczące cienie z drobinkami. Świecące akcenty to najczęściej drobno lub średnio mielony brokat. Są to kosmetyki zarezerwowane tylko dla młodych kobiet i na odpowiednia okazję. Nie nadadzą się do wykonania makijażu dziennego. Makijaż wykonany cieniami brokatowymi np. w pracy mógłby zostać odebrany, jako mało estetyczny i nieelegancki. Jest to kosmetyk, który najlepiej prezentuje się w świetle sztucznym, ostrym typu flash, na scenie. Jeśli jest zbyt mała ilość światła, to nie ma co odbijać się od tych drobinek i stąd wrażenie przybrudzonego, a nie pięknie rozświetlonego oka. Wizażysta wie, że sparksy idealnie nadają się na makijaż wieczorowy, karnawałowy, ale niekoniecznie wskazane są przy makijażu do sesji ciążowych. Dozwolone jest użycie jedynie drobnych sparksów i to w określonych miejscach np. delikatnie w kąciku oka.
Zachęcam by na co dzień samodzielnie dbać o swój wizerunek i nienaganny makijaż, to nie tylko poprawi nam nastrój, ale także podniesie samoocenę. Przy wyjątkowych, szczególnych okazjach: ślubach, sesjach, ważnych przyjęciach korzystajmy
z szerokiej wiedzy profesjonalnych wizażystów. Wtedy poczujemy się wyjątkowo.
