Piękna i wspaniale wystylizowana Przyszła Mama powinna mieć u swego boku zadbanego mężczyznę. Nowoczesny Tata idzie z duchem czasu i śmiało prezentuje wypielęgnowane dłonie i twarz. Jednak, aby naprawdę dobrze wypaść, na wyjątkowej sesji ciążowej (rodzinnej) warto skorzystać z pomocy profesjonalnej wizażystki.
Męski makijaż jest do pewnego momentu niczym innym, jak tym samym zabiegiem, jaki stosujemy u kobiet. Oczywiście nie stosujemy w nim kosmetyków kolorowych typu cieni do powiek, różu i pomadek, ale zdarza się nierzadko, że delikatnie podkreśla się kolorem brwi i bardzo jasne rzęsy, tak by nadać twarzy konkretnego wyrazu.
Bardzo ważne, by przed przystąpieniem do aplikacji kosmetyków cera była odpowiednio przygotowana. Co stanowi m.in., że powinna być przede wszystkim słucha, nie spocona. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ gotowy makijaż będzie tylko wtedy trwały, gdy zaaplikujemy go na suchą skórę. Ważne jest użycie kosmetyków dobrej jakości, nawilżających i trwałych. Przed nałożeniem odpowiednio dopasowanego (pod kontem konsystencji oraz koloru) podkładu, stosujemy bazę. Najlepiej taką, która ma w składzie silikon, który wygładza, utrwala i pochłania wydzielające się w ciągu dnia sebum.
Męska cera nie jest wolna także od niedoskonałości takich jak: zaczerwienione policzki (to nic innego, jak popękane naczynka), szara cera (wynik palenia papierosów), cienie pod oczami czy wypryski. Do ukrycia zaczerwienień użyjmy kamuflaży w kolorze zielonym, szarą cerę i sińce rozświetlimy barwą żółtą. Ewentualne przebarwienia (efekt długotrwałego eksponowania cery na promienie UV) zrównoważymy fioletem. Należy pamiętać, że korektory, które posiadają konkretne, zdecydowane kolory aplikujemy przed fluidem.
Rzadko zdarza się, że skóra jest na tyle idealna, by móc ominąć podkład. Wybierając odpowiedni sprawdźmy jego kolor, tak by perfekcyjnie stapiał się z cerą naszego modela. W przeciwnym razie stworzymy nieestetyczny efekt maski. Sama konsystencji produktu również nie jest bez znaczenia. Jeśli pan ma cerę typowo tłustą, problematyczną nasz wybór powinien paść na kosmetyk beztłuszczowy, niezatykający porów, zawierający silikon, który ma efekt matujący. Dodatkowo podkład powinien mieć tendencje kryjące, tak by zakryć i wyrównać koloryt skóry. Jeśli Pan jest posiadaczem cery normalnej i suchej, (czyli z niewielką ilością niedoskonałości) zastosujmy lekki, nawilżający fluid, który odświeży i wyrówna kolor cery.
Następnie, korektor pod oczy. Nawet męska twarz wymaga rozświetlenia. To poprawi wizerunek i ukryje ewentualne zmęczenie. Jeśli sińce są delikatne, wystarczy korektor o płynnej konsystencji i lekko bananowym lub łososiowym odcieniu. Gdy problem jest konkretny i sińce mają kolor brązu, użyjmy do ich zakrycia kamuflażu. Najlepszy będzie w kolorze łososiowym.
W celu utrwalenia wcześniejszych czynności pudrujemy twarz pudrem fixującym.
Jest to kosmetyk, który czyni make up wodoodpornym i odpornym na ścieranie. Istotne jest, by dobrze pokryć produktem zakola, „wysokie czoło”, policzki, płatki nosa, brodę, są to, bowiem miejsca newralgiczne, które bardzo szybko zaczynają się świecić. Po nałożeniu pudru transparentnego, (czyli przeźroczystego), możemy wymodelować kształt twarzy, stosując odrobinę brązera.
Pamiętajmy, by na koniec „odkurzyć” i przeczesać szczoteczką brwi oraz rzęsy. Jeśli są one bardzo jasne np. prawie białe lub rude przyciemnijmy ich kolor, tak by dodać twarzy wyrazistości, ma to szczególne znaczenie przy fotografii. Mało wyraźne oko będzie źle wyglądać na zdjęciu, ponieważ jego obraz będzie „mdły”, rozmyty.
Na usta nałóżmy np. Carmex, który nie świeci się tak jak błyszczyk, a ładnie dodaje świeżości matowym i często spękanym ustom. Matowe usta nigdy nie prezentują się dobrze w obiektywie kamery, czy aparatu fotograficznego.
Końcowy efekt powinien być taki, że nie widać na twarzy makijażu. Czyli profesjonalnie typ makijażu, jaki zastosowaliśmy nazwa się make up no make up. Przyszły Tata ma wyglądać męsko i przystojnie!